Strona główna naturalne kosmetyki 7 najbardziej szkodliwych składników w kosmetykach wytwarzanych tradycyjnie
Szkodliwe składniki kosmetyków- na te substancje uważaj!

7 najbardziej szkodliwych składników w kosmetykach wytwarzanych tradycyjnie

przez Diana

Poznaj 7 grup substancji, które są często wymieniane jako szkodliwe składniki kosmetyków.

1. Aluminium

Aluminium jest pierwiastkiem występującym powszechnie. Jest elementem skorupy ziemskiej, dlatego przechodzi do gleby i do wody pitnej. Przedostaje się także do żywności z folii aluminiowych i pojemników zawierających aluminium.

Według Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności  (EFSA) tygodniowa norma spożycia aluminium to 0,2 – 1,5 mg/kg masy ciała. Aluminium jest wydalane przez nerki, a EFSA wyznaczyło dopuszczalną normę spożycia tego pierwiastka na 1 mg/kg masy ciała. Przy takiej ilości nie powinniśmy odczuwać niekorzystnych skutków zdrowotnych.

Jak aluminium wpływa na nasz organizm?

Aluminium może uszkadzać układ nerwowy, negatywnie wpływa na kości, oraz (co udowodniono w badaniach na zwierzętach) wpływać na płodność.

Istnieją też inne źródła aluminium – ten pierwiastek jest na przykład aktywnym składnikiem w niektórych lekach na problemy żołądkowe i lekach zobojętniających. Pojawia się także w kosmetykach i produktach do pielęgnacji ciała. Najbardziej znanym przykładem kosmetyków zawierających aluminium są dezodoranty i antyperspiranty.


Aluminium w antyperspirantach

Antyperspiranty są dezodorantami, które nie tylko zapobiegają powstawaniu nieprzyjemnego zapachu potu, ale także zapewniają na dłużej suchość w okolicach pach. Działanie takie zapewniają im sole glinu, które zwężają kanaliki, którymi wypływa pot. Dezodoranty bez soli aluminium nie mają takiego działania, mogą jedynie maskować nieprzyjemny zapach.

Aluminium w antyperspirantach działa zewnętrznie. Mimo to aluminium może być wchłaniane w pewnych ilościach, a jak ostrzega Niemiecki Federalny Instytut Oceny Ryzyka, długotrwałe stosowanie kosmetyku zawierającego glin może powodować przekroczenie tygodniowej bezpiecznej dawki aluminium w ciele. Zwłaszcza na ogoloną skórę pod pachami nie powinno się stosować antyperspirantów, ponieważ przez tak uszkodzoną skórę do ciała dostaje się więcej aluminium.  

Aluminium a rak piersi


Co do krążących w internecie doniesień o potencjalnie zwiększonym ryzyku zachorowania na raka piersi, wyniki badań są wciąż niespójne, a częściowo także sprzeczne. Do czasu bardziej jednoznacznego rozstrzygnięcia tej sprawy, myślę że warto rozważyć rezygnację lub ograniczenie stosowania antyperspirantów zawierających w składzie aluminium. Tym bardziej teraz, gdy wybór produktów bez tego pierwiastka jest już dużo większy, niż kiedyś.

Dezodoranty wolne od aluminium najczęściej posiadają stosowne oznaczenie na opakowaniu (bez aluminium, Alu free). I przeciwnie – te, które obiecują długie działanie i ograniczenie pocenia, mają w składzie sole glinu. Najczęściej jest to Aluminium Chlorydate i takiej substancji szukaj w INCI.

Ałun

Alternatywą dla soli glinu, używaną w kosmetykach naturalnych jest ałun. Ałun to naturalna sól glinowo-potasowa, powstająca z połączenia aluminium, potasu i siarki, zawiera więc również aluminium w nieco innej formie. Niestety tak naprawdę brakuje badań mówiących o tym, czy ałun wpływa inaczej na nasz organizm niż sole glinu.

2. Konserwanty


Konserwanty są dodawane do większości kosmetyków, w przeciwnym razie kosmetyki na bazie wody (kremy, balsamy, szampony itp.) zbyt szybko by się psuły. Problem w tym, że nie wszystkie środki konserwujące są przez skórę dobrze tolerowane i nieszkodliwe. Wiele z nich to według mnie szkodliwe składniki kosmetyków.

Woda w kosmetykach


Wiele kosmetyków w składzie zawiera wodę. Dzięki temu stają się one idealną pożywką dla bakterii, grzybów czy pleśni, które dostają się do kosmetyków z powietrza lub przenosimy je na rękach i palcach przy nakładaniu. Ich rozwój jest bardzo szkodliwy i niebezpieczny dla zdrowia i urody.

Konserwanty – dobre czy szkodliwe składniki kosmetyków?

Można uniknąć konserwantów, ale jest to bardzo trudne. Moglibyśmy robić kosmetyki sami, trzymać je w lodówce i zużywać w ciągu kilku dni. Jednak niewiele osób się na to decyduje.

Kosmetyki naturalne także zawierają substancje konserwujące, jednak powinny być to konserwanty dopuszczone do użytku w tego typu produktach. Właściwości konserwujące mają także takie substancje, jak alkohol benzylowy lub kwas sorbinowy, a także naturalne olejki eteryczne, hamujące rozwój drobnoustrojów. Znaczenie ma też opakowanie i dozowanie.

W kosmetykach konwencjonalnych używa się konserwantów, które nie zawsze są dla nas nieszkodliwe. Przykładem mogą być metyloizotiazolinon i metylochloroizotiazolinon, które okazały się silnymi alergenami. W 2015 roku ograniczono ich użycie jedynie do kosmetyków spłukiwanych ze skóry, ale nadal są w użyciu. Dermatolodzy donoszą o znacznym wzroście uczuleń na te szkodliwe składniki kosmetyków.

Parabeny

Parabeny należą do najpowszechniej stosowanych konserwantów. Jednak niektóre z nich, jak propylparaben, czy butylparaben podejrzewa się o działanie podobne do hormonów. Badanie na zwierzętach wykazało, że działają toksycznie na rozrodczość. Wprowadzono pewne obostrzenia w stosowaniu parabenów w kosmetykach, jednak wciąż są bardzo popularne i występują w wielu produktach, używanych codziennie.

Formaldehyd

Formaldehyd był kiedyś popularnym konserwantem zabijającym bakterie. Dziś wiemy, że oprócz tego podrażnia błony śluzowe, powoduje alergie, a co najgorsze – jest prawdopodobnie rakotwórczy. Od 1 stycznia 2016 r. jest klasyfikowany jako substancja niebezpieczna – i jego użycie w kosmetykach jest niedozwolone. Niestety, zakaz ten nie ma zastosowania dla środków uwalniających formaldehyd (tzw donorów aldehydu). Takie substancje znajdują się w kosmetykach. Przykładem może być Poliaminopropyl Biguanide (PHMB).

Triclosan

Od dawna wiadomo, że triklosan może szkodzić zdrowiu i zwiększać oporność bakterii na antybiotyki. Niemniej konserwant ten nadal występuje w niektórych produktach kosmetycznych, w szczególności tych bakteriobójczych. Triclosan działa bowiem szczególnie dobrze przeciw różnym bakteriom i zarazkom. Nawet w służbie zdrowia był używany do dezynfekcji skóry i ran.

3. Niebezpieczne filtry UV

Stosowanie filtrów przeciwsłonecznych jest ważne, ponieważ chroni przed szkodliwym promieniowaniem UV. Ale niestety, niektóre chemiczne filtry przeciwsłoneczne są podejrzewane o działanie podobne do hormonów. Na szczęście istnieją substancje, mogące chronić nas przed promieniowaniem UV w bezpieczny sposób.

Każdego roku, wiosną i latem cieszymy się słońcem i nadal korzystajmy z niego jak najwięcej. Promienie słoneczne wpływają korzystnie na nasze ciało (produkcja wit. D) i poprawiają nastrój. Ale jak wiemy, długie przebywanie na słońcu jest równocześnie szkodliwe. Dlatego ważne jest stosowanie filtrów UV.

Rodzaje filtrów UV

Istnieją dwa rodzaje filtrów przeciwsłonecznych: chemiczne i fizyczne.

Filtry chemiczne to środki, które wnikają w naskórek i tam absorbują energię z promieni słonecznych. Należy je nałożyć na skórę przed ekspozycją na słońce, ponieważ potrzebują trochę czasu, żeby zacząć działać. Filtry fizyczne to minerały, np. ditlenek tytanu i tlenek cynku. Działają jak tarcza ochronna na skórze i odbijają docierające do niej promienie słoneczne. Chronią skórę natychmiast po aplikacji.

Które filtry wybrać?

Filtry chemiczne są wygodniejsze w użyciu, nie pozostawiają białej warstwy i mogą być wodoodporne, ale mają też swoją ciemną stronę. Wykazano bowiem w badaniach ich wpływ hormonalny na kultury komórkowe i zwierzętach. Mogą też oddziaływać na jakość męskiego nasienia. Badania donoszą, że mogą mieć poważny wpływ na bezpłodność.

Filtry mineralne wydają się być bezpieczniejsze, uważaj jednak na te o bardzo małych cząsteczkach (nanocząsteczki). Takie cząsteczki mają ważną zaletę – są wygodne w użyciu. Nie pozostawiają widocznej białej warstwy, jak cząsteczki mineralne o tradycyjnej wielkości. Ta zaleta niesie za sobą pewne ryzyko – nanocząsteczki mogą z łatwością wnikać przez uszkodzony naskórek, a czy na pewno nie mają negatywnego wpływu na nasze zdrowie?

Dotychczasowe badania na ten temat nie wykazały szkodliwości stosowania filtrów w nanoformie, ale tych badań jest wciąż zbyt mało.  

Rozpoznaj substancje hormonalne (i ich unikaj)

Sprawdź listę składników INCI, by być pewnym, że Twój krem do opalania nie zawiera filtrów działających jak hormony. Takie szkodliwe składniki kosmetyków to: 3-Benzylidencamphor (3-BC, który  jest już zakazany (od 2.2016). Zwróć uwagę na 4-metylobenzylidadamporf (4-MBC lub MBC), Metoksycynamonian etyloheksylu (oktylometoksycynamonian,OMC), Benzofenon-1 (BP1), Benzofenon-2 (BP2), Benzofenon-3 (oksybenzon,BP3), gdyż wykazano dla nich aktywność hormonalną w doświadczeniach na zwierzętach.

4. Substancje zapachowe

Parfum lub fragrance – tak najczęściej określane są substancje zapachowe w składzie kosmetyków. Pod tymi nazwami kryją się zarówno substancje nieszkodliwe, naturalne olejki eteryczne, jak i substancje powodujące uczulenia lub potencjalnie szkodliwe. Niektóre substancje, o których wiadomo że mogą powodować alergie, muszą być wymienione na opakowaniu, w składzie INCI. Ale dotyczy to tylko niewielkiej części stosowanych w kosmetyce substancji zapachowych.

Jak ważny jest zapach?

Często o tym czy kupimy jakiś kosmetyk, decyduje jego zapach. Nie wierzysz? Przypomnij sobie jak często sprawdzałaś zapach balsamu do ciałą czy kremu do rąk przed jego wybraniem. Zapach łączy się z uczuciami i wspomnieniami, stąd ma na nas tak silne oddziaływanie.

26 alergenów

Jedynie 26 substancji zapachowych musi być wymienionych z nazwy na opakowaniu kosmetyku. Wśród nich są zarówno silne alergeny, jak i takie o słabszym działaniu. Badania pokazują, że zapachy mchu dębowego (Inci: wyciąg z Evernia prunastri), mchu drzewnego (wyciąg z Evernia furfuracea), isoeugenol i cinnamal są bardzo silnymi alergenami. Podobnie węglan metyloheptyny (2-oktynoat metylowy), zapach od dawna uważany za nieszkodliwy ale ostatnio sklasyfikowany jako bardzo silny alergen.

Słabsze działanie alergenne mają alkohol cynamonowy,hydroksycitronellal i lyral (nazwa handlowa, INCI: hydroksyizoheksyl 3-cyklohekseny karboksyaldehydów). Kolejne zapachy podlegające deklaracji to farnezol, cytral, citronellol, geraniol, eugenol, kumaryna, alkohol amylocynamonowy. Również lilial (oznaczenie Inci: butylofenylometylopropionowy lub BMHCA) ma bardzo niski potencjał alergizujący, jednak w doświadczeniach na zwierzętach wykazano jego szkodliwy wpływ na rozrodczość. Substancje, które są od lat uważana za szkodliwą, to z pewnością sztuczne zapachy piżma. Są łatwe i tanie w produkcji, tym samym popularne.

5. Silikony

Silikony są bardzo lubianymi składnikami kosmetyków. Nie ma się czemu dziwić – zapewniają niesamowite wygładzenie włosów i skóry, ułatwiają równomierne rozprowadzenie kosmetyku (np. podkładu) i poprawiają jego konsystencję. Niestety, nie wszyscy są zgodni co do tego, że ich stosowanie jest dla skóry i włosów obojętne. Z pewnością też są szkodliwe dla środowiska, ponieważ są trudno degradowalne. Cyklometikon, cyklotetrasiloksan (D4) lub cyklopentasiloksany (D5) są wyjątkowo trwałe i ulegają bioakumulacji.

Jak działają silikony

Silikony są podobne do folii. Otaczają włosy i skórę cienką, gładką i połyskliwą warstwą. Dzięki temu właśnie włosy po użyciu kosmetyków z silikonami są lśniące, gładkie i jedwabiste. Ale syntetycznie wytwarzane silikony jedynie Cię oszukują. Nie poprawiają stanu włosów, jedynie maskują ich problemy. Odkładają się na skórze głowy, mogą zwiększać łupież. Silikony jest także bardzo ciężko usunąć w czasie mycia, nawet silnymi detergentami.

6. Mikroplastik

Małe cząsteczki, duże problemy. Mikroplastik pojawia się w peelingach, żelach myjących i innych kosmetykach, gdzie pełni różne funkcje. Łączy je jedno – dostają się wprost z naszych łazienek do ścieków i dalej do wód i gleby, gdzie zanieczyszczają środowisko i są akumulowane przez organizmy zwierząt.

Nawet te ścieki, które przechodzą przez nowoczesne techniki filtrowania, nie są oczyszczane w całości z mikroplastiku. Dostają się one do organizmów żywych i ostatecznie mogą lądować na naszym talerzu… Czy to nie powinno przemówić do naszej świadomości?

Formy plastiku w kosmetykach

Plastik występujący w kosmetykach to nie tylko “stałe cząstki z tworzywa sztucznego”, takie jak polietylen (PE) w peelingach jako mikroplastik. Ta definicja nie uwzględnia innych substancji, jak np. syntetyczne polimery, które nadal są chętnie używane przez producentów kosmetyków konwencjonalnych. Dlatego warto wybierać kosmetyki naturalne wolne od produktów ropopochodnych, do których zaliczane są syntetyczne polimery.

7. Olej palmowy

W branży spożywczej olej palmowy jest od dawna krytykowany, ze względu na stosowanie go głównie w formie tłuszczy trans. Także ze względu na szkodliwy wpływ na środowisko naturalne i wycinanie lasów deszczowych pod ogromne monokulturowe plantacje palm.

Olej palmowy jest bardzo popularnym surowcem do produkcji np. gliceryny. Jest więc ważnym surowcem, z którego branży kosmetycznej (nawet producentom kosmetyków naturalnych) trudno jest zrezygnować na rzecz innych, droższych i mniej wydajnych olei. Na szczęście olej palmowy może pochodzić także ze zrównoważonych upraw. Producenci którym na sercu leży także dobro planety, powinni korzystać (i część z nich korzysta) z surowców certyfikowanych, z ekologicznych źródeł.

Więcej szkodliwych substancji znajdziesz także w tym wpisie. A czy na Waszej liście znajdują się jeszcze jakieś inne substancje? Zostaw komentarz!

2 komentarze
0

Przeczytaj także

2 komentarze

Naturalne środki czystości, czyli naturalnie czysty dom. - naturalnie na dobranoc 30/05/2019 - 00:36

[…] już o nim tutaj. Triclosan wciąż pojawia się w wielu kosmetykach i innych produktach, ze względu na świetne […]

Reply
Trend clean beauty - czym jest i dlaczego jest coraz bardziej popularny? - naturalnie na dobranoc 27/06/2019 - 12:37

[…] Do często wymienianych należą: SLS, SLES, parabeny, formaldehyd, środki uwalniające formaldehyd, ftalany, olej mineralny, palmitynian retinylu, oksybenzon, smoła węglowa, hydrochinon, triklosan i triklokaran. Większość z nich opisałam tutaj i tutaj. […]

Reply

Dodaj komentarz

Ta strona używa plików cookies. OK Dowiedz się więcej