Strona główna naturalne kosmetykiskład kosmetyków Tych substancji w kosmetykach lepiej unikać – czarna lista szkodliwych składników w kosmetykach.
Czarna lista szkodliwych składników w kosmetykach

Tych substancji w kosmetykach lepiej unikać – czarna lista szkodliwych składników w kosmetykach.

przez Diana
Moja lista szkodliwych składników w kosmetykach powstała, aby pomóc Ci na początku drogi do znalezienia odpowiednich, zdrowych i bezpiecznych kosmetyków dla Ciebie i Twojej rodziny. Pamiętam doskonale, że gdy sama zaczęłam interesować się składami kosmetyków, brakowało mi prostego podsumowania z podstawową i skompensowaną wiedzą. Dlatego teraz postanowiłam stworzyć taki przewodnik dla Ciebie, z nadzieją że będzie służył pomocą.

 

 

SLS i SLES

Czarna lista szkodliwych składników w kosmetykach rozpoczyna się od dwóch powszechnie używanych substancji. SLS, czyli Sodium Lauryl Sulfate oraz SLES – Sodium Laureth Sulfate są mocnymi, agresywnym i podrażniającym skórę tanimi detergentami, stosowanymi od kosmetyków po chemię gospodarczą i przemysłową. Początkowo używane do mycia samochodów, silników i maszyn… Obecnie są  składnikiem większości kosmetyków do mycia.

 

Dlaczego warto ich unikać?

  • powodują przesuszenie i podrażnienie skóry, świąd, wypryski oraz podrażnienie oczu
  • przenikają ze skóry do krwi, wywołując niekorzystne działanie ogólne i kumulują się w organizmie
  • szczególnie szkodliwie działają na skórę dzieci, niemowląt oraz na skórę w okolicach narządów płciowych
  • są posądzane o dział mutagenami uszkadzającymi materiał genetyczny.

 

 

 

Olej mineralny i parafina

Składniki te powstają w procesie destylacji ropy naftowej. Występują powszechnie w kosmetykach konwencjonalnych, głownie z powodu niskiej ceny.

Parafina wyrównuje nie­rów­noś­ci skóry i przebarwienia, ale przy tym pokrywa skórę nieprzepuszczalną powłoką. Skóra natychmiast staje się miękka i gładka, ale jej oddychanie wraz z pozostałymi procesami życiowymi, jest uniemożliwione. Parafiny rozpuszczają większość składników kosmetycznych, stanowią też typowy wypełniacz zwiększający objętość kosmetyku w opakowaniu.

 

Dlaczego warto ich unikać?

  • sama parafina nie jest alergenem, ale jej stosowanie prowadzi do wielu szkodliwych procesów
  • powoduje kumulację toksycznych produktów przemiany materii w skórze, prowadząc do jej przedwczesnego sta­rzenia się
  • organizm nie potrafi przet­wo­rzyć i wydalić cząsteczek parafiny i innych pochodnych ropy naftowej, po­nie­waż nie ulega ona roz­kła­do­wi biologicznemu,
  • stwarza na skórze warunki sprzyjające rozwojowi bakterii beztlenowych wywołujących trądzik,
  • inicjuje tworzenie zaskórników, utrudniają regenerację skóry. 

 

 

 

Silikony

Silikony mają postać bezbarwnych i bezwonnych olejów lub wosków. Są używane w kosmetykach, ponieważ zapewniają uczucie gładkości skóry i włosów. Są częstym składnikiem kremów nawilżających, podkładów i fluidów a także do produktów do pie­lę­gnacji i stylizacji włosów. Zadaniem silikonów jest stworzenie och­ron­ne­go filmu na skórze lub włosach.

 

Dlaczego warto ich unikać?

  • częste używanie silikonów przez osoby o wra­żli­wej skórze z tendencją do wyprysków, zaskórników i zmian trądzikowych może powodować nasilenie objawów
  • nie ulegają rozkładowi biologicznemu i gromadzą się w tkankach
  • część z nich nie daje się łatwo usunąć ze skóry czy włosów, w szczególności przez mniej agresywne substancje myjące. Oblepiają powierzchnię nieprzepuszczalną warstwą. Przez to ich regularne stosowanie ogranicza wchłanianie substancji odżywczych w głąb skóry i włosów, a nawet uniemożliwia skuteczne farbowanie włosów.

 

Czy wszystkie silikony są złe?

Najgorsze są te, które rozpuszczają się tylko przy użyciu silnych detergentów myjących, a są to: Cyclomethicone, Cyclopentasiloxane, Simethicone, Trimethicone, Trimethylsilylamodimethic, Trimethylsiloxysilicate.

Silikony lotne: odparowują z włosów (ale czy na pewno i po jakim czasie – tu już znajdywałam sprzeczne informacje) , np. Cyclomethicone, Cyclopenthasilicone, inne cyclo-

“Dobre” – dają się usunąć za pomocą delikatnych szamponów i środków myjących:  Amodimethicone, Dimethicone, Dimethiconol, Boheonoxy dimethicone, Phenyl trimethicone;

lub są rozpuszczalne w wodzie: Dimethicone copolyol, Hydrolized wheat protein. 

Jeśli więc nie potrafisz zupełnie bez nich żyć, najlepiej wybierz te, które najłatwiej usunąć.

 

 

 

Parabeny

Parabeny to najskuteczniejsze i bardzo popularne konserwanty stosowane w kosmetykach konwencjonalnych. Zapobiegają rozwojowi pleśni i grzybów. Wys­tę­pu­ją w większości kos­me­tyków, szczególnie dużą ich zawartość mają kremy nawilżające czy mydła. Substancje te mają zdolność gromadzenia się w skórze i przy intensywnym stosowaniu mogą okazać się szkodliwe.

Parabeny należą do najczęstszych alergenów, a ich stosowanie może powodować uwra­żliwienie skóry na działanie czynników zewnętrznych. Odczyn alergiczny może być szczególnie silny na skórze wystawionej na działanie promieni słonecznych i objawia się zaczerwienieniem, pok­rzywką, wypryskami i towarzyszącym tym podrażnieniom świądem.

 

Dlaczego warto ich unikać?

  • powodują stany zapalne skóry na tle alergicznym (egzemy, wyprysk kontaktowy, pokrzywka),
  • przenikają do krwi; szczególnie łatwo przenikają przez skórę w pachwinach i w okolicach narządów płciowych,
  • działają estrogennie i rakotwórczo,
  • są szczególnie niebezpieczne w czasie ciąży i laktacji.

 

 

Glikole: PEG i PPG

PEG (glikol polietylenowy) jest stosowanym w przemyśle kosmetycznym na sze­roką skalę rozpuszczalnikiem, emulgatorem i śro­dkiem zwiększającym lepkość. Jest często stosowanym emulgatorem oraz substancją myjącą we wszelkich pre­pa­ra­tach do pielęgnacji ciała. Efektem ubocznym działania PEG-ów są stany zapalne atakujące głównie skórę twarzy i pach­win.

PPG (glikol polipropylenowy) jest alkoholową cieczą o wysokiej lepkości. Tworzy na po­wierz­chni skóry film zapobiegający ubytkowi wody z naskórka. PPG nadaje kosmetykom konsystencję emulsji. Substancja ta jest szeroko stosowana jako emulgator w pastach do zębów, płynach do płukania ust oraz dezodorantach w sztyfcie.

 

Dlaczego warto ich unikać?

  • przenikają przez skórę i dostają się do krwi. Działają rakotwórczo, w razie spożycia są silnie toksyczne. Uszkadzają wątrobę, nerki, komórki krwi i szpik kostny,
  • wysuszają i podrażniają skórę, powodują stany zapalne, świąd i pieczenie,
  • wdychane podczas używania aerozoli z kosmetykami uszkadzają układ oddechowy, powodują kaszel,
  • mogą być zanieczyszczone dioksanem (czyli eterem) lub zawierać nieprzereagowane cząsteczki tru­jącego gazu. Zarówno dioksan jak i tlenek etyl­enu uszkadzają strukturę genetyczną komórek i zostały uznane za substancje ra­ko­twór­cze,
  • obie substancje wpływają na uwraż­li­wie­nie skóry na zanieczyszczenia oraz drażniące substancje zawarte w kosmetykach.

 

 

 

Formaldehydy

Formaldehydy i ich pochodne stosowane są jako konserwanty lub środki utwardzające płytkę paznokcia w lakierach do paznokci. Są alergenne i podejrzewane są o działanie kancerogenne. Należą do jednych z najbardziej niebezpiecznych substancji , które zawiera lista szkodliwych składników w kosmetykach. 

Formaldehyd to trujący gaz drażniący drogi oddechowe i oczy.

Najczęściej występuje w lakierach do paznokci, produktach do pielęgnacji i stylizacji włosów, płynach do kąpieli, kosmetykach kolorowych oraz samoopalaczach.

 

Dlaczego warto ich unikać?

  • są stosunkowo silnym alergenem kontaktowym, który może powodować podrażnienia układu oddechowego i oczu,
  • przy długotrwałym stosowaniu nawet niewielkie dawki mogą powodować przejściowe podrażnie­nia skóry lub długotrwałe alergie skórne,
  • przyspiesza proces starzenia się skóry,
  • są podejrzewane o działania rakotwórcze.

 

 

 

Konserwanty

Aby zapewnić trwałość i bezpieczeństwo stosowania, do kosmetyków dodaje się substancje konserwujące. Bez nich w kosmetykach rozwijałyby się grzyby i pleśnie. To powodowałoby utratę jakości produktów, niebezpieczeństwo ich stosowania i choroby. W kosmetykach konwencjonalnych  najczęściej stosowane są konserwanty syntetyczne, oficjalnie uznawane za zupełnie bezpieczne, budzące jednak u wielu naukowców wiele wątpliwości Przypuszcza się, iż mogą one powodować alergiczne stany zapalne skóry, a nawet oddziaływać na system hormonalny; bada się także ich   ewentualny związek z niektórymi chorobami nowotworowymi.

 

Dlaczego warto ich unikać?

  • większość konserwantów jest bardzo silnie działającymi substancjami, które mogą powodować reakcje alergiczne,
  • wywołują alergiczne kontaktowe zapalenie skóry,
  • są podejrzewane o związki z niektórymi chorobami nowotworowymi,
  • działają trądzikotwórczo

 

Szczególnie silnie działającymi i mogącymi wywoływać szkodliwe reakcje są konserwanty:

  • Disodium EDTA (ethylenediaminetetraacetic acid) w kosmetykach pojawia się często, często bywa zanieczyszczony i działa kancerogennie. Podrażnia skórę i błony śluzowe.
  • Tetrasodium EDTA –W obecności związków azotowych tworzy rakotwórcze nitrozaminy. Występuje np. w mydłach. Może podrażniać wrażliwą skórę.
  • Triclosan – konserwant o właściwościach antybakteryjnych.  Stosowany długotrwale powoduje nowotwory skóry i błon śluzowych u zwierząt. Działa teratogennie. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
  • Phenoxyethanol – często pojawia się też w kosmetykach naturalnych. Może podrażniać wrażliwą skórę. Substancja wywołuje wypryski i pokrzywkę na skórze.
  • Methylisothiazolinone i Methylchloroisothiazolinone – szczególnie niebezpieczne w kosmetykach, których nie spłukujemy ze skóry, jak kremach, balsamach, olejkach itd. Może podrażniać i powodować reakcje alergiczne.
  • Iodopropynyl Butylcarbamate – substancja konserwująca uznana za silny alergen.

 

 

 

Syntetyczne zapachy

Syntetyczne zapachy są bardzo powszechnie sto­sowane we wszystkich typach produktów kosmetycznych. Nie  jest wymagana szczegółowa deklaracja składu substancji zapachowych, tak więc nie wiemy, czy pod niewinnie brzmiącymi nazwami ”fragrance” czy ”perfum” ukrywają się naturalne substancje zapachowe, czy też syntetyki, złożone w niektórych przypadkach nawet z 200 substancji chemicznych. W większości przypadków są to niestety tańsze syntetyki. I to właśnie tutaj ukryta jest większość alergenów.

 

Dlaczego warto ich unikać?

  • powodują silne reakcje alergiczne, alergie skórne,
  • łatwo wchłanialne akumulują się w organizmie,
  • mogą zaburzać pracę układu dokrewnego i wywołują nowotwory.

 

 

 

Syntetyczne barwniki

Syntetyczne barwniki to tańsza wersja barwników pochodzenia naturalnego.

Dlaczego warto ich unikać?

  • syntetyczne barwniki uwalniają aminy aromatyczne, spośród których wiele jest substancjami drażniącymi, a nawet toksycznymi.
  • stwierdzono, że mogą wywoływać nowotwory
  • FDC-n (FD&C) – Barwniki rakotwórcze i podrażniające błony śluzowe oraz skórę.
  • barwniki syntetyczne, często zawierające anilinę podejrzewane o działanie kancerogenne

 

 

 

Chemiczne filtry UV

Ochrona przeciwsłoneczna jest bardzo ważna, jednak zwróć uwagę czy przy jej okazji nie fundujesz sobie wysypki i innych reakcji skórnych. Filtry chemiczne mające chronić skórę przed promieniowaniem UV, o budowie cząsteczkowej umożliwiającej przenikanie do krwiobiegu z łatwością dostają się do organizmu i czynią w nim wiele złego.

 

Dlaczego warto ich unikać?

  • chemiczne filtry UV są główną przyczyną fotoalergicznej egzemy kontaktowej,
  • pod­raż­nie­nia skóry z kolei sprzyjają przenikaniu substancji chemicznych przez naskórek,
  • chemiczne filtry UV cechują się małym ciężarem cząsteczkowym i są w stanie przenikać przez nas­kó­rek do wnętrza organizmu,
  • badania dowodzą, że sto­so­wa­nie syntetycznych filtrów powoduje zmiany hor­mo­nal­ne.

 

 

 

Alkohole

Lista szkodliwych składników w kosmetykach zamyka się alkoholem.  Nie każdy alkohol stosowany w kosmetykach jest zły. Może on pełnić np. funkcję emulgatora, wiążąc w odżywce fazę wodną i olejową. Ze względu na budowę rozróżnić można:

  • jednowodorotlenowe: dezynfekują, działają wysuszająco, ale ułatwiają penetrację składników  wgłąb skóry,

niekorzystny: np. alkohol denaturowy czy etylowy

  • dwu- i wielowodorotlenowe, działanie nawilżające, higroskopijne
  • gliceryna, sorbitol

 

Dlaczego warto ich unikać?

  • alkohole niekorzystnie wpływające na włosy odchylają ich łuski aby składniki mogły wnikać ale przy długotrwałym stosowaniu powoduje to zmatowienie, zniszczenie i puszenie włosów.
  • Alcohol denat- alkohol denaturowany wykazuje działanie uszkadzające naturalną barierę lipidową skóry, przyczyniając się do powstawania szkodliwych wolnych rodników. Wysusza włosy, podrażnia skórę i powoduje alergię
  • Benzyl Alcohol- może wywołać reakcje uczuleniowe
  • Isopropyl Alcohol – wysusza i powoduje alergie. To rozpuszczalnik, a jednocześnie substancja trująca, która może zmieniać naturalne właściwości innych substancji.
  • Ethanol Alcohol- wysusza i podrażnia

 

Uwaga! jeśli powyższe alkohole są na początku składu to zrezygnuj z używania takiego produktu. Wyjątek to wcierki bo w nich alkohol ułatwia wnikanie substancji odżywczych w głąb skóry.

 

 

 

Co dalej?

Pewnie na początku będziesz się czuła przytłoczona ilością informacji. Spróbuj jednak zacząć od jednego szkodliwego składnika i zacznij wykluczać kosmetyki, które go zawierają. Jeśli chciałabyś się dowiedzieć jak ja zaczynałam, przeczytaj ten wpis. Przeczytaj też krótki poradnik, jak czytać INCI

P.S. Jeśli masz pytania, wątpliwości, zajrzyj do naszej grupy na FB i zadaj nurtujące Cię pytanie 😉

 

6 komentarzy
1

Przeczytaj także

6 komentarzy

Gosinskyy 14/09/2018 - 13:28

Bardzo dobry artykuł, zgadzam się praktycznie ze wszystkim co napisałaś 🙂

Reply
Diana 14/09/2018 - 14:03

Dziękuję Gosiu. Dodałabyś do tego coś jeszcze? Zastanawiałam sie nad tym, ale nie chciałam zbytnio komplikować tematu…

Reply
Cała prawda o aluminium w antyperspirantach - naturalnie na dobranoc 29/04/2019 - 21:37

[…] Coraz częściej alternatywą dla antyperspirantów jest ałun – kryształ występujący naturalnie w przyrodzie. Wraz z jego popularnością, rośnie także fala krytyki. Dlaczego? Ałun to forma glinowo-potasowa lub glinowo-amonowa. Zawiera więc także aluminium. Zwolennicy ałunu twierdzą, że zawarte w nim aluminium nie wchłaniają się do organizmu dzięki wyższemu ciężarowi cząsteczkowemu. Ałun zapobiega za to rozwojowi bakterii odpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach, a także zmniejsza pory skóry i redukuje potliwość. Przeciwnicy zwracają uwagę, że zawarte w nich siarczany łatwo rozpuszczają się w wodzie, a więc i w pocie, dlatego z łatwością mogą się wchłaniać. Ałun jednak jest wolny od innych substancji, które mogą być obecne w Twoim dezodorancie: parabeny, PEG-i, silikony, alkohol i inne. […]

Reply
Zmiany prawa dotyczące informacji na opakowaniach kosmetyków. Od 1 lipca obowiązują nowe zasady. Jak wpływają na Ciebie? - naturalnie na dobranoc 08/07/2019 - 22:07

[…] chcesz ich unikać, będziesz musiała nauczyć się jak. I tu od razu przychodzę do Ciebie z moim wpisem na temat kontrowersyjnych substancji i kolejnym, z krótsza listą . Możesz też nauczyć się rozpoznawać te substancje po ich […]

Reply
Czym się kierować przy wyborze kosmetyków? - naturalnie na dobranoc 11/07/2019 - 20:59

[…] dla początkujących – jak czytać INCI Tych substancji w kosmetykach lepiej unikać – czarna lista szkodliwych składników w kosmety… Szkodliwe substancje w kosmetykach – jak je namierzyć? 7 najbardziej szkodliwych […]

Reply

Dodaj komentarz

Ta strona używa plików cookies. OK Dowiedz się więcej