Strona główna naturalne kosmetykiskład kosmetyków Silikony w kosmetykach. Są bezpieczne, czy lepiej ich unikać?
Silikony - szkodlliwe czy bezpieczne?

Silikony w kosmetykach. Są bezpieczne, czy lepiej ich unikać?

przez Diana

Od kilku lat, na fali mody na naturalne kosmetyki, silikony nie są chętnie widzianym składnikiem kosmetyków. Sama ich nie używam. Ostatnio jednak coraz głośniej mówi się o tym, że silikony w kosmetykach nie są wcale tak straszne, jak je malują… Czy to prawda? Powinniśmy ich unikać, czy to tylko kolejna internetowa bujda? Postanowiłam poszukać badań naukowych i wypowiedzi ekspertów, by to raz na zawsze wyjaśnić.



Czym są silikony?

Siloksany (silikony) to polimery na bazie silikonu stosowane w wielu produktach kosmetycznych. Zapewnia kosmetykom gładkość i poślizg. Ich głównym zadaniem jest zagęszczenie kosmetyku, poprawa konsystencji i stabilności. 

Silikony w kosmetykach wykorzystuje się głównie ze względu na ich niskie napięcie powierzchniowe, właściwości zwilżające i lekką konsystencję. Są także hydrofobowe, co oznacza, że cząsteczki silikonu “odpychają” od siebie wodę. Zapewniają także wysoką ochronę przed utratą wody.

Kosmetyki zawierające silikony pozostawiają skórę jedwabistą. Taki kosmetyk nie przetłuszcza skóry, włosy się nie elektryzują a antyperspiranty nie pozostawiają białych śladów. Sprawiają, że produkty do włosów wysychają szybciej. Najczęściej stosuje się je w kremach, balsamach, kosmetykach do makijażu i produktach do pielęgnacji włosów. 

W kosmetyce kolorowej, szczególnie fluidach i korektorach gdzie najważnieszym kryterium wyboru takiego produktu jest odpowiednia smarowność, trwałość, stabilność koloru, silikony są bazą w zasadzie każdego konwencjonalnego kosmetyku. Nie są to jednak substancje naturalne. I czy są bezpieczne?


Czy silikony w kosmetykach są szkodliwe?

Powszechnie stosowanymi silikonami, które są uznawane za toksyczne, są cyklotetrasiloksan (D4) i cyklopentasiloksan (D5). Mają potencjał bioakumulacji w organizmach wodnych. Cyklotetrasiloksan zaburza funkcję hormonów ludzkich i działa potencjalnie toksycznie na rozrodczość, może również zaburzać płodność człowieka (1). 

D5 Cyclomethicone / Cyklometylosiloksan/ cyklopentasiloksan

Cyclomethicone ma stosunkowo niski poziom ostrej toksyczności drogą doustną, skórną i inhalacyjną. Jest lekko drażniący dla skóry i oka. Wykazano także jego wchłanianie do krążenia ogólnoustrojowego przez skórę na poziomie 0,05% zastosowanego silikonu. 

D5 może potencjalnie akumulować (po wielokrotnym podaniu dawki doustnej) w wątrobie, oraz płucach i macicy po jego wdychaniu. Nie wykazano jego genotoksyczności. W pewnych badaniach na zwierzętach wykazano jego rakotwórcze działanie (powodował gruczolakoraka macicy) po narażeniu inhalacyjnym trwającym 12 miesięcy, jednak nie wiadomo czy ten wynik jest istotny dla ludzi. 

D4 Cyclotetrasiloxan /cyklotetrasiloxan

D4 jest sklasyfikowany w Unii Europejskiej jako substancja działająca szkodliwie na rozrodczość. 

Pomimo tych wyników, dawki silikonów stosowane w kosmetykach i sposób ich aplikacji nie wskazuje na możliwe toksyczne działanie. Takie zdanie mają m.in.: Komitet Naukowy Komisji Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Konsumentów, Brytyjska Agencja Środowiska, czy Panel ekspertów ds. Przeglądu składników kosmetycznych (CIR). 

Co się dzieje z silikonami w środowisku naturalnym? Na przykład lotny D5 szybko paruje i degraduje się w powietrzu pod wpływem światła słonecznego. Małe ilości, które mogą pozostać w glebie, ulegają degradacji, a w wodzie ulegają hydrolizie. 


Dlaczego w naturalnych kosmetykach unika się stosowania silikonów i czy słusznie?

Skóra

Przeciwnicy silikonów uważają, że powodują tworzenie się na skórze warstwy ochronnej, która powoduje zatykanie porów i utrudnia jej oddychanie. Ta warstwa zapobiega nie tylko utracie wody ze skóry, ale również uniemożliwia wnikaniu substancji odżywczych z kosmetyków. Dodatkowo, zmycie silikonów ze skóry wymaga użycia mocniejszych detergentów, które negatywnie wpływają na płaszcz lipidowy skóry.  

Z badań, które znalazłam i z wypowiedzi ekspertów, wynika jednak, że silikony tworzą jednolitą i wodoodporną warstwę, ale jest ona przepuszczalna i oddychająca. Nie znalazłam jasnej informacji dla jakich substancji ta przepuszczalność się odnosi, i czy do wszystkich. Silikony nie są również substancjami komedogennymi, nie powodują zatykania porów. Osoby zajmujące się formułowaniem kosmetyków są zdania, że silikon jest jednym z najbardziej skutecznych składników do kondycjonowania włosów lub skóry. W obu przypadkach służy jako bariera ochronna. 

Stwierdzenia, że ​​silikony znajdujące się w kosmetykach w jakiejkolwiek formie pogarszają stan skóry, nie zostały potwierdzone w żadnych opublikowanych badaniach, ani nie ma doniesień, że mogą uczulać. Może więc ten pogląd bierze się stąd, że w kosmetykach tradycyjnych (w których silikon jest częstym składnikiem) występują także inne szkodliwe i komedogenne dla skóry substancje? Tego nie wiem, jednak przejście na kosmetyki naturalne wydaje się być niezmiennie dobrym pomysłem. 

Włosy

W przypadku kosmetyków do pielęgnacji włosów,  silikony mogą gromadzić się na ich powierzchni, powodując nadmierne obciążenie włosów. Mówi się także, że wpływają negatywnie na poziom wchłaniania substancji aktywnych. Faktem natomiast jest, że stosowanie kosmetyków z silikonami może wpłynąć na jakość koloryzacji, gdyż pigmenty farby mają problemy z dotarciem w głąb włosa. Usuwanie silniejszych silikonów jest możliwe przy użyciu mocnego detergentu, który wysusza i dodatkowo osłabia włosy.

W produktach do pielęgnacji włosów stosuje się zwykle mieszaninę dimetikonu i cyklometikonu. Dimetikon jest cięższy i pokrywa włosy; cyklometikon pomaga rozprowadzić dimetikon. Szybko paruje z włosów, więc dobrze nadaje się do stosowania w lekkich produktach, takich jak odżywkach bez spłukiwania lub produktach zwiększających objętość.

Zdarza się  że silikon jest głównym składnikiem kosmetyku i w składzie występuje już jako druga pozycja po wodzie. Taki kosmetyk, szczególnie jeżeli chodzi o kremy do twarzy i ciała nie pielęgnuje, a jedynie stwarza wrażenie pielęgnacji. 

Kto powinien odstawić silikony, a dla kogo będą one korzystne?

Jeśli Twoja fryzura jest przesuszona i pozbawiona blasku, włos jest wiotki a końcówki mają tendencję do rozdwajania się, silikony nie naprawią sytuacji. Jedynie maskują ubytki, a jeśli nie są zmywane dokładnie z włosów, mogą powodować trudności we wnikaniu substancji odżywczych. Z drugiej strony, silikony w kosmetykach do włosów mogą je chronić przed tarciem i mechanicznymi uszkodzeniami. Musisz jednak pamiętać, by używać ich rozważnie, i to takich rodzajów które dają się łatwo usunąć z powierzchni włosa oraz jako ostatni etap pielęgnacji. Wtedy są  składnikiem ostatecznie domykającym włosy, wygładzającym je, oraz chroniącym przed wysoką temperaturą, mrozem i innymi czynnikami zewnętrznymi.

Jeśli zauważasz, że typowe silikony źle wpływają na Twoje włosy, możesz mieć więcej szczęścia z cyklopentasiloksanem, ponieważ odparowuje z ich powierzchni. 

Teoretycznie silikony nie są komedogenne, czyli nie zatykają porów, ale wiele osób (w tym ja) obserwują taki skutek uboczny stosowania ich w kremach do twarzy, czy kosmetykach do makijażu. Wypróbuj kosmetyki pielęgnacyjne i kosmetyki do makijażu bez silikonów i sama oceń, czy Twojej skórze jest z nimi lepiej. 

Po odstawieniu silikonów

Włosy pozbawione warstwy silikonu pokażą swoja prawdziwą naturę. Będzie na nich mocniej widać przesuszenie, puszenie się, niesforność. Będą się też bardziej elektryzować i gorzej reagować na wilgotne powietrze. Nie ma jednak wyjścia, trzeba się przemęczyć i dać im czas na regenerację.  

W kosmetykach do twarzy odstawienie silikonów może skutkować lepszym stanem cery, mniejsza ilością wyprysków i zaskórników. Nie będziesz musiała używać bardzo mocnych środków myjących, a skóra będzie mniej przesuszona. Przygotuj się jednak na to, że podkłady i kremy BB bez silikonów nie są tak jedwabiste i trwałe, jak te zawierające silikony.


Podział silikonów

1. Oleje silikonowe / polidimetylosiloksany (PDMS) – są odporne na wysoką temperaturę, bakterie i grzyby. Nie rozpuszczają się w wodzie, nie wiążą się z tłuszczami i innymi olejami. Tworzą na włosach nieprzepuszczającą wody warstwę zabezpieczającą, dzięki której włosy są gładkie. Zabezpieczają także włosy przed plątaniem się i ułatwiają ich rozczesywanie. 

2. Silikony lotne (PDMCS) – nie rozpuszczają się w wodzie. Do tej grupy zaliczają się między innymi cyklometikony oraz cyklometylosilikony. Silikony lotne tworzą cienki film na powierzchni skóry i włosów, przez co delikatnie je zwilżają. Nie wchodzą w reakcje z innymi składnikami aktywnymi zawartymi w kosmetykach.

3. Silikony z aminową grupą funkcyjną charakteryzują się budową zawierającą łańcuchy z dodatnim ładunkiem. Wchodzą w reakcje z keratyną. Poprawiają wygląd włosów, jednak używane w nadmiarze zaczynają je oblepiać i tworzyć nieprzyjemne warstwy, które obciążają włosy. Jednak nadmierna pielęgnacja włosów silikonami z aminową grupą funkcyjną może także pozbawić włosy puszystości i zmniejszyć ich objętość. 

4. Glikole silikonowe to najłagodniejsza z grup silikonów. Nawilżają i wygładzają włosy, są rozpuszczalne w wodzie i alkoholach. Nie obciążają włosów i nie odpowiadają za reakcje alergiczne.


Inny podział silikonów pod względem łatwości w usuwaniu ich włosów oraz skóry (wraz z nazwami, pod jakimi możemy je znaleźć na opakowaniach kosmetyków):

  • lotne, które samodzielnie wyparowują po pewnym czasie od aplikacji. Czas odparowania tych silikonów z włosów to od kilku minut do kilku godzin. Nie nadbudowują się na włosach: cyclomethicone, cyclopentasiloxane, Cyclopentasiloxane, Octamethylcyclotetrasiloxane, Hexamethyldisiloxane, Hexamethylcyclotrisiloxane, Decamethylcyclotetrasiloxane
  • rozpuszczalne w wodzie są usuwane bez konieczności używania detergentów: dimethicone copolyol, lauryl methicone copolyol, hydroxypropyl polysiloxane, hydrolyzed wheat protein, PPG oraz PEG-silikony 

Uwaga: silikony z PEG mają także znaczniki liczbowe, im wyższy znacznik, tym większa rozpuszczalność w wodzie. Silikon o znaczniku 10 i więcej bardzo dobrze rozpuszcza się w wodzie, natomiast każdy silikon z PEG o znaczniku 4 i mniej nie rozpuszcza się w niej wcale.

  • nierozpuszczalne w wodzie, dające się usunąć przy użyciu łagodnych preparatów myjących: dimethicone, amodimethicone, dimethiconol, beheonoxy dimethicone oraz phenyl trimethicone
  • nierozpuszczalne w wodzie, trudno usuwalne przy użyciu łagodnych preparatów myjących: simethicone, trimethicone
  • wymagające silnych preparatów myjących do ściągnięcia z włosów: cyclopentasiloxane, cyclomethicone, trimethylsilylamodimethicone, trimethylsiloxysilicates

Podsumowanie

Silikony nie są szczególnie niebezpieczne dla naszego zdrowia, ani dla środowiska. Uzyskały złą opinię jako substancje syntetyczne stosowane w pielęgnacji, ale pamiętaj że większość preparatów które stosujemy do codziennej pielęgnacji, składają się w większości z  tzw. “chemii”. 

Nie wszystkie substancje chemiczne sa niebezpieczne, i odwrotnie – nie wszystkie naturalne są bezpieczne. 

Nawet surowce naturalne (wyciągi roślinne, witaminy, oleje) pozyskiwane są metodami chemicznymi i muszą być odpowiednio ekstrahowane przed wykorzystaniem w recepturze. Ważne, by wiedzieć jakich rodzajów silikonów używasz i jak je skutecznie i bezpiecznie usunąć z powierzchni włosów czy skóry. Jeśli silikony w kosmetykach nie powodują u Ciebie negatywnych skutków, używaj ich, ale zawsze z głową! 

Dlatego właśnie silikony używane w kosmetykach pomimo, że są związkami pozyskiwanymi syntetycznie, korzystnie wpływają na naszą skórę i włosy. Jeżeli ich stężenie jest niewielkie w kosmetyku hamują przeznaskórkową utratę wody, tworzą warstwę okluzyjną i tym samym zwiększają penetrację składników aktywnych min. witamin. Pozostawiają jedwabistą gładkość skóry i nie powinny jej przetłuszczać. 

Źródła:

  1. Possible Health Implications Associated with Cosmetics: A Review – Okereke J. N., Udebuani A. C., Ezeji E. U., Obasi K. O., Nnoli M. C.; Science Journal of Public Health 2015; 3(5-1): 58-63  
  2. Wpływ pochodnych silikonów o wysokim stopniu etoksylowania na właściwości użytkowe szamponów, Marian W. Sułek, Małgorzata Zięba
  3. SCCS OPINION ON decamethylcyclopentasiloxane (cyclopentasiloxane, D5) in cosmetic products Ulrike Bernauer, Laurent Bodin, Leonardo Celleno, Qasim Chaudhry, Pieter-Jan Coenraads, Maria Dusinska, Jeanne Duus-Johansen, Janine Ezendam, Eric Gaffet, Corrado Lodovico Galli, et al.
  4. Silicones as Nonocclusive Topical Agents, De Paepe K., Sieg A., Le Meur M., Rogiers V. 

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Ta strona używa plików cookies. OK Dowiedz się więcej